niedziela, 28 sierpnia 2016

„Jezioro ciemności” Ruth Rendell-Recenzja

Jak tam mijają Wam wakacje? Ja zaraz po powrocie z Wenecji rozchorowałam się dopiero teraz zaczynam wracać do życia.Z tego powodu miałam duuużo czasu więc zabrałam się..a jakże! Za nadrobienie zaległości w książkach.Więc dzisiaj pomęczę Was krótką recenzją jednej z nich.



Martin Urban,nudny angielski księgowy należący do klasy średniej pewnego dnia wygrywa większą sumę w totalizatorze,a to wszystko dzięki przypadkowemu spotkaniu z dawnym kolegą ze szkoły-Timem.I w tym momencie pojawia się problem:powiedzieć koledze,a także (co jest logiczne odpalić mu trochę),czy nie mówić nikomu.W końcu nasz bohater decyduje się w szlachetny sposób rozdać pieniądze potrzebującym ale koledze nie piśnie ani słówka.Martin przygotowuje listę osób,którym chce pomóc i wprowadza plan w życie.Niedługo później poznaje uroczą Franceskę ,pracownicę kwiaciarni,która niezwykle go intryguje.Dziewczyna nie jest jednak z nim do końca szczera i skrywa tajemnicę,która będzie miała duży wpływ na dalsze życie Martina.Nie powiem,czasami lubię romantycznie zakochanych bohaterów,ale pan Martin od pierwszych stron jest dla co najmniej irytujący. Franceska ewidentnie od samego początku  robi go na szaro,a gdy jej kłamstwa zaczynają powoli wychodzić na jaw nasz Romeo w końcu stwierdza,że coś jest nie tak (brawa za spostrzegawczość),ale gdy ona wymyśli byle jakie wytłumaczenie nasz bohater przez trzy kolejne dni wyrzuca sobie,jak mógł wątpić w szczerość uczuć Franceski. Jak się później okazuje jego spotkanie z Franceską nie było przypadkowe,przecież wszystko dzieje się po coś.

„Jezioro ciemności” nie może nas niczego nowego nauczyć-jest tylko potwierdzeniem starej tezy,że pieniądze szczęścia nie dają.Jak potoczyłyby się losy Martina gdyby nie wygrana? Zapewne inaczej.Nie zmienia to faktu,że należy do tych bohaterów,których uśmierciło by się samemu,nie czekając do końca.Ups,zaspoilerowałam.
Ale czyta się dobrze.


W następnym poście postaram się wrzucić jakieś zdjęcia z Wenecji i wycieczek.
Korzystajcie z ostatnich dni wakacji! :)

9 komentarzy:

  1. Miało przyjemność przeczytać tę ksiązkę i z całego serca polecam, Jest świetna!
    Pozdrawiam:)Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że książka może mnie zainteresować i w najbliższym czasie sięgną po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam,nie czytałam xD ciekawa okładka ten pantofelek jak u Kopciuszka ;D strasznie przykre,że kończą sie wakacje

    OdpowiedzUsuń
  4. przeczytałam "jądro ciemności" i już myślałam ze chodzi o nielubiana przeze mnie lekturę szkolną.A tu zaskoczenie

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię czytać książek, bo niestety wolę siąść przed TV i obejrzeć film zamiast czytać. Ale myślę że ta książka mogłaby mnie wciągnąć :)
    Pozdrawiam :*
    lenazawro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka zapowiada się ciekawie jak znajdę czas to z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma to jak chorować w wakacje :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Sięgnę w anglojęzycznej wersji :)

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń